David Noc pachnie tajemnicą i grzechem. Ciepłe powietrze lepi się do skóry, a w ciemnych korytarzach mrok szepcze obietnice, których i tak nie zamierzam dotrzymać. Siedzę w półcieniu, w loży na tyłach klubu, i jedynie obserwuję. Otacza mnie pulsująca muzyka, dym, śmiech. Spoglądam na parkiet. Mężczyźni tańczą wokół kobiet jak zahipnotyzowani, zwabieni niczym ćmy lecące…
Iskry, których nie widzę
